czwartek, 18 marca 2010

The END



'Świat Ramzela' się skończył.
Dalej się już tylko spada...

Blog ten od dawna jest w stanie śpiączki.
Starałem się go reanimować po zapaściach, ale niewiele z tego wynikło.
Postanowiłem więc zaniechać uporczywego leczenia i odłączyć aparaturę...

Zacząłem tu pisać z zamiarem codziennej aktualizacji. Ponieważ wskutek pewnych życiowych zawirowań od ponad pół roku nie mogłem realizować pierwotnych założeń, wolę zrezygnować całkowicie z redagowania tego blogu, niż zmieniać jego profil. Zasady, to zasady - albo coś się robi dobrze (w znaczeniu: zgodnie z zamiarem), albo nie robi się tego wcale. Tak to widzę.

Nie oznacza to bynajmniej całkowitej rezygnacji z pisania. Z racji kierunku studiów oraz dalszych planów życiowo-zawodowych, pisanie to nieodłączny element mojej codzienności. Nie wykluczam więc możliwości powrotu do blogosfery. Ba, jeśli to zrobię, to najprawdopodobniej nie będę ukrywał się za nickiem...

Przez pewien czas biłem się z myślą usunięcia całej zawartości tu opublikowanej. Powstrzymałem się jednak przed tą decyzją z uwagi na fakt, że treści tu zawarte są cały czas systematycznie odwiedzane. Nie mówiąc (pisząc) już o tym, że nie tylko ja tu publikowałem - wszak ogrom komentarzy jest nie mojego autorstwa, a to przecież też twórczość, której nie tylko nie mam prawa, ale i nie chcę niszczyć.

W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim, którzy nie tylko towarzyszyli mi w mojej wędrówce przez blogosferę, ale też po niej prowadzili. Dziękuję wszystkim biernym oraz aktywnym 'anonimowym', którzy po zapoznaniu się z publikowanymi tu materiałami postanowili podzielić się cząstką siebie, swoich przemyśleń.

Specjalne podziękowania kieruję do tych, którzy czasem bardziej, czasem mniej aktywnie uczestniczyli w dyskusjach, ale obecni byli praktycznie przez cały czas mojego tu 'pisarstwa'. Do tego Wielce Szanownego Grona (WSG) należą: M., Radical, Fusilla, Pajęczaki, Bati, Pak, Komerski, Hoko. Przyjmijcie proszę wyrazy wdzięczności za Wasz wkład w mój 'Świat' i światopogląd.

A teraz już definitywnie:
Koniec imprezy.
Dziękuję.
Dobranoc. ;)

13 x reakcje:

  1. nie lubie zakonczen :(((
    .
    ja wprawdzie nie komentowalam zbyt czesto, ale czytalam zawsze. i bedzie mi tego brakowalo, mam nadzieje, ze wrocisz.
    Twojego bloga nie usuwam z rssa :)
    powodzeia i serdecznosci!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. http://www.youtube.com/watch?v=bVSSbG1jaIo

    "Jeszcze pożyjecie poeci prawdy,
    Jeszcze pożyjecie padając z nóg,
    Zobaczycie jeszcze jak inni wstają,
    Jakby ich prowadził taki sam Bóg."

    Ktoś w końcu musi zostać najlepszym polskim bloggerem. A odrodzenie jest ku temu najlepszą szansą. W końcu po mrocznym średniowieczu przyszedł jasny renesans;). I ja w to wierzę.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Pajęczaki & Bati --> Dziękuję za miłe słowa i Waszą obecność tutaj. Jeśli kiedyś powrócę do blogowania to z pewnością umieszczę tu odpowiedni link. :D Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. e tam, przecież to coś na obrazku jest do góry nogami - trawa przecież nie rośnie do dołu :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Bo to korzenie są.
    A na skraju ludzie spadają. ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. ledwo weszłam a to juz zamknięte???

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. ech, no bo to jest tak, ze w pewnym momencie nam sie nie chce, zyjemy zyciem gdzies tak i kiedys :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Tak ponad rok minął, reinkarnacja?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Wpadam z nadzieją, że będzie reaktywacja, ale widzę nadal cisa!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Sporo na głowie mam...
    Ale dziękuję za pamięć. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze