The END
'Świat Ramzela' się skończył.
Dalej się już tylko spada...
Blog ten od dawna jest w stanie śpiączki.
Starałem się go reanimować po zapaściach, ale niewiele z tego wynikło.
Postanowiłem więc zaniechać uporczywego leczenia i odłączyć aparaturę...
Zacząłem tu pisać z zamiarem codziennej aktualizacji. Ponieważ wskutek pewnych życiowych zawirowań od ponad pół roku nie mogłem realizować pierwotnych założeń, wolę zrezygnować całkowicie z redagowania tego blogu, niż zmieniać jego profil. Zasady, to zasady - albo coś się robi dobrze (w znaczeniu: zgodnie z zamiarem), albo nie robi się tego wcale. Tak to widzę.
Nie oznacza to bynajmniej całkowitej rezygnacji z pisania. Z racji kierunku studiów oraz dalszych planów życiowo-zawodowych, pisanie to nieodłączny element mojej codzienności. Nie wykluczam więc możliwości powrotu do blogosfery. Ba, jeśli to zrobię, to najprawdopodobniej nie będę ukrywał się za nickiem...
Przez pewien czas biłem się z myślą usunięcia całej zawartości tu opublikowanej. Powstrzymałem się jednak przed tą decyzją z uwagi na fakt, że treści tu zawarte są cały czas systematycznie odwiedzane. Nie mówiąc (pisząc) już o tym, że nie tylko ja tu publikowałem - wszak ogrom komentarzy jest nie mojego autorstwa, a to przecież też twórczość, której nie tylko nie mam prawa, ale i nie chcę niszczyć.
W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim, którzy nie tylko towarzyszyli mi w mojej wędrówce przez blogosferę, ale też po niej prowadzili. Dziękuję wszystkim biernym oraz aktywnym 'anonimowym', którzy po zapoznaniu się z publikowanymi tu materiałami postanowili podzielić się cząstką siebie, swoich przemyśleń.
Specjalne podziękowania kieruję do tych, którzy czasem bardziej, czasem mniej aktywnie uczestniczyli w dyskusjach, ale obecni byli praktycznie przez cały czas mojego tu 'pisarstwa'. Do tego Wielce Szanownego Grona (WSG) należą: M., Radical, Fusilla, Pajęczaki, Bati, Pak, Komerski, Hoko. Przyjmijcie proszę wyrazy wdzięczności za Wasz wkład w mój 'Świat' i światopogląd.
A teraz już definitywnie:
Koniec imprezy.
Dziękuję.
Dobranoc. ;)



nie lubie zakonczen :(((
OdpowiedzUsuń na zawsze.
ja wprawdzie nie komentowalam zbyt czesto, ale czytalam zawsze. i bedzie mi tego brakowalo, mam nadzieje, ze wrocisz.
Twojego bloga nie usuwam z rssa :)
powodzeia i serdecznosci!!!
http://www.youtube.com/watch?v=bVSSbG1jaIo
OdpowiedzUsuń na zawsze"Jeszcze pożyjecie poeci prawdy,
Jeszcze pożyjecie padając z nóg,
Zobaczycie jeszcze jak inni wstają,
Jakby ich prowadził taki sam Bóg."
Ktoś w końcu musi zostać najlepszym polskim bloggerem. A odrodzenie jest ku temu najlepszą szansą. W końcu po mrocznym średniowieczu przyszedł jasny renesans;). I ja w to wierzę.
Pajęczaki & Bati --> Dziękuję za miłe słowa i Waszą obecność tutaj. Jeśli kiedyś powrócę do blogowania to z pewnością umieszczę tu odpowiedni link. :D Pozdrawiam gorąco.
OdpowiedzUsuń na zawszee tam, przecież to coś na obrazku jest do góry nogami - trawa przecież nie rośnie do dołu :D
OdpowiedzUsuń na zawszeBo to korzenie są.
OdpowiedzUsuń na zawszeA na skraju ludzie spadają. ;)
ledwo weszłam a to juz zamknięte???
OdpowiedzUsuń na zawszeOtwarte, choć nieczynne. ;)
OdpowiedzUsuń na zawszePa, pa! :)
OdpowiedzUsuń na zawszei co tam słychać?
OdpowiedzUsuń na zawszeech, no bo to jest tak, ze w pewnym momencie nam sie nie chce, zyjemy zyciem gdzies tak i kiedys :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTak ponad rok minął, reinkarnacja?
OdpowiedzUsuń na zawszeWpadam z nadzieją, że będzie reaktywacja, ale widzę nadal cisa!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam!
Sporo na głowie mam...
OdpowiedzUsuń na zawszeAle dziękuję za pamięć. :)
Pozdrawiam.