Na złość

Przygód z bankiem (w tle) ciąg dalszy. ;)
Opisałem niedawno nieciekawą sytuację, w której miałem wątpliwą przyjemność uczestniczyć. Przypomnę, że chodziło o nieprzyzwoicie długie wyczekiwanie w nieprzyzwoicie długiej kolejce w banku.
Jeden z klientów ze smutkiem stwierdził, że nie chce, ale musi tu stać i czekać, gdyż właśnie mija mu termin spłaty raty. Po pewnym czasie jednak sytuacja przerosła jego cierpliwość. Pan wstał z krzesełka i kierując się w stronę wyjścia rzekł:
"Mam was gdzieś! Dzisiaj wam nie zapłacę."Urocze, prawda? Niczym dziecko, które na złość rodzicom robi kupkę w majtki...


0 x reakcje:
Prześlij komentarz