Ruszyłem

Dawno temu pisałem, że utknąłem w pewnej grze - zatrzymałem się w pierwszym rozdziale i nie mogłem ruszyć dalej. Właśnie przypomniałem sobie o tej przygodówce (Runaway 2: Sen Żółwia), a jako, że jestem ambitny (tak przynajmniej sobie wmawiam), postanowiłem kolejny raz się z nią zmierzyć. I tym razem się udało - ruszyłem z miejsca! Okazało się, że powodem mojego utknięcia był fakt, że połączenie przedmiotu A z przedmiotem B, to nie to samo, co połączenie przedmiotu B z przedmiotem A. Przecież to takie logiczne, prawda...?


2 x reakcje:
Tak trochę to jest logiczne. Tzn., nawet nie pomyślałeś, by spróbować na odwrót;)? To standardowa receptura w przygodówkach, dlatego je omijam szerokim łukiem.
Gdybym nie pomyślał, by spróbować na odwrót, to bym nie wiedział, że tak ma być, czyż nie? I nie uważam by to było logiczne. Tak samo, jak nie mogę przyznać, że to "standardowa receptura" w przygodówkach, bo gdyby tak było, to z pewnością bym nie utknął. ;P
Prześlij komentarz