Płytko

Nie wiem, czy istnieje określenie opisujące człowieka niezdolnego do głębokich przemyśleń, ale jeśli tak, to idealnie by do mnie pasowało... Nie twierdzę, że kiedyś było inaczej, ale teraz mam przynajmniej tego świadomość. Choć z drugiej strony, tworzy to pewien paradoks. Przecież by dojść do powyższego wniosku trzeba jednak poważnie się nad sobą zastanowić. ;)
W każdym bądź razie, nie stać mnie na jakieś wielkie ambitne notki. Dlatego też przez pewien czas będą się tu pojawiać treści raczej lekkie. Rzekłbym nawet, że płytkie. A wszystko po to, by uchronić ten skrawek sieci przed wyginięciem poprzez zapomnienie...
Szkoda by mi było rozstać się z tym blogiem, a zwłaszcza z jego stałymi i okazjonalnymi Czytelnikami. Jest to mój osobisty fragment Internetu. Ba, jest wręcz częścią mnie. Wszak człowiek jest tym, co myśli. A moje myśli są tym, co tworzy ten blog.


7 x reakcje:
No... głębia nie zawsze jest osiągalna.
Ale, ale -- w poniedziałek widzę parę notek. Czy nie można by prosić o rozkładanie tego w czasie? Blogspot na to pozwala.
Da się, ale chciałbym wpierw nadrobić zaległości. ;)
wciaz ktos znika. nie podoba mi sie to! zabraniam!
:)
Lepiej płytkie i ciekawe, niż nieciekawe(ostatnie) i raz na miesiąc...
Staram się, jak mogę.
Gdybyś się starał, to nie pozostawiłbyś bloga odłogiem na miesiąc.
Rzekłem'd.
Gdybym się nie starał, to wszyscy już dawno by o moim istnieniu zapomnieli. I wybacz, ale to osoba zainteresowana wie najlepiej, czy się stara, czy też wszystko sobie zlewa...
Prześlij komentarz