czwartek, 7 maja 2009

Hitchcock


W punktach sprzedaży prasy pojawiło się wydawnictwo z filmami sygnowanymi nazwiskiem należącym do człowieka uważanego za mistrza suspensu - Alfreda Hitchcocka. Ponieważ lubię zagadki kryminalne, skusiłem się na pierwszy z tomów całej serii, jaka ma się ukazać. I muszę z przykrością przyznać, że się zawiodłem. Podczas oglądania każdego z kilku zamieszczonych na płycie DVD filmów, najpóźniej w połowie jego emisji już się domyślałem, jakie będzie jego zakończenie, które zawsze okazywało się być właśnie takie, jakiego się spodziewałem.

Nie oznacza to jednak, że czas, jaki poświęciłem na oglądanie uważam za stracony. A to wszystko dzięki samemu Hitchcockowi, pojawiającemu się we wstawkach przed i po emisji każdego filmu. Jego zabawa konwencją sprawiła, że zniwelowała ona me niezadowolenie z samych filmów.

Mamy więc kolejny przypadek, kiedy to przystawka okazuje się być (w pewnym sensie) lepsza od dania głównego. Ale zważywszy na fakt, że ja bardzo lubię łamanie schematów, nie ma się co dziwić. ;)

0 x reakcje:

Prześlij komentarz