
"Trzeba go dobrze opisać, bo on ma duży wpływ na jednego z głównych sponsorów."
Tymi słowami podsumowano informację, jaką miałem zamieścić jako
newsman jednego z serwisów. I był to pierwszy przypadek w całej mojej historii znajomości z siecią, kiedy to napisałem coś, czego nie tylko nie chciałem napisać, ale czułem się okropnie robiąc to. A najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że przy owym newsie jest moje nazwisko. Taki lizodup ze mnie. Może więc powinienem od teraz podpisywać się graficznie?
5 x reakcje:
Lizodup pochodzi od słowa "dupa", które może niektórych obrazić. Proponuję zmienić ksywę na "Wazeliniarz", a nazwę tego bloga na "Świat Wazeliniarza".
Jeśli kogoś może obrazić słowo dupa, to serdecznie mu współczuję...
A ja z innej beczki. Na Twym blogu pojawia się dziwna data. O co chodzi?
Dlaczego przy tym wpisie widnieje data: 26 kwietnia?
By zachować ciągłość notek. A wpis jest ze zbioru 'wersji roboczych', czyli notek utworzonych, zapisanych i czekających na publikację.
No, już ponad miesiąc nie było żadnej notki, fajno.
Prześlij komentarz