Muzyka

Nigdy nie byłem muzykomaniakiem. W dzieciństwie nie miałem odpowiednich wzorców do naśladowania - nie było w moim otoczeniu nikogo, kto pałałby wielką miłością do muzyki i mnie ową miłością zaraził. W okresie szkoły podstawowej, zwłaszcza w ostatnich latach nauki (VI - VIII klasa), wiedziałem co jest akurat na topie i czego 'powinno się słuchać'. Wynikało to jednak z konieczności 'bycia na czasie', niż z zamiłowania.
Dopiero w czasie szkoły średniej, za sprawą nowo poznanej osoby dowiedziałem się, że istnieje muzyka, która mi się podoba i której słuchanie rzeczywiście sprawia mi przyjemność. W moim świecie pojawiła się poezja śpiewana. Nie jest to raczej nic niezwykłego, zważywszy na fakt, że od zawsze ważniejsza była dla mnie treść niż forma, a zatem w piosenkach skupiam się bardziej na tekście, niż towarzyszącej jej melodii. Gdy okazało się, że istnieją wykonawcy, którzy oba aspekty mają równie dobrze opanowane, byłem uradowany. :)
I wiecie co? Warto mieć swoją ulubioną muzykę. A jeszcze bardziej warto jej słuchać, do czego zachęcam nie tylko z powodu możliwości umilenia sobie czasu. Najnowsze badania dowodzą bowiem, że regularne słuchanie ulubionej muzyki wspomaga proces rehabilitacji tkanki nerwowej mózgu, uszkodzonej na przykład po udarze. Jednak nawet, jeśli udar to dla Ciebie coś abstrakcyjnego, i tak uważam, że warto spędzać czas przy muzyce, bo to po prostu miłe. :)


6 x reakcje:
A jak ktoś nie ma udaru?
OK. Muzykę lubię. Było to u mnie trochę podobnie, to znaczy długo słuchałem tego, co wypadało słuchać i co lansowały media. Potem trochę więcej poezji śpiewanej i zacząłem 'eksperymentować' z klasyką (to nie była miłość od pierwszego usłyszenia, ale chęć poznania). I za którymś razem 'zaskoczyło' -- najpierw Mozart, potem jeszcze mocniej Bach. A potem, niezrozumiałym przeskokiem, Mahler, którego słucham pisząc te słowa. I tak to trwa.
A jak ktoś nie ma udaru? Napisałem o tym w ostatnim zdaniu notki. :)
I <3 Grabaż.
uważam że to piękne
muzyka jest jak swierze powietrze, bez niej jest czlowiekowi duszno, ciezko i leniwie. Piosenki to usmiech na twarzy :)
tez lubie czasem posluchac poezji spiewanej, a ostatnio polubilam radio - rmf clasic
swieże ;pppppp
ale dlaczego nie piszesz? myslalam, ze mi sie rss zepsul :)
Prześlij komentarz