sobota, 31 maja 2008

Kolorowanka

Z okazji Dnia Dziecka przygotowałem nie lada gratkę dla najmłodszych! Obrazek do pokolorowania.
A więc Dzieciaki - pisaki w dłoń i kolorować!Uważajcie tylko, by rodzice nie zauważyli, że po monitorze malujecie.

PS Mi wyszło tak.

piątek, 30 maja 2008

Małe dziewczynki

Co robią małe dziewczynki w szatni, gdy nikt nie patrzy?
Sprawdź!
Ale uwaga! Oglądasz na WŁASNĄ odpowiedzialność!

czwartek, 29 maja 2008

Cudownie

Czy ktoś potrafi logicznie mi wyjaśnić, jak to jest, że cuda zdarzają się nie tylko tak zwanym 'wierzącym' (jakby np. buddyści byli niewierzący)? W każdej religii, nie tylko w chrześcijańskiej, dzieją się czasem rzeczy nadprzyrodzone, niewyjaśnialne naukowo, cudowne.

Skoro religia chrześcijańska jest tą jedyną i prawdziwą, to jakim (nomen omen) cudem rzeczy niezwykłe dzieją się gdzie indziej?

Powołaniem chrześcijan jest głoszenie Ewangelii, by jak najwięcej osób poznało (i pokochało) Jezusa. Tylko 'kłopot' w tym, że ludzie, których wiara jest niejako potwierdzana cudami, jakoś nie bardzo chcą sobie Boga zmienić.

Czyżbyśmy mieli do czynienia z celowym podnoszeniem poziomu trudności powierzonego zadania, by nie było zbyt łatwo? A może zamiast prowadzenia świętej wojny pomiędzy wyznawcami trzeba wprowadzić na ring sprawców całego zamieszanie? Może oni się nami bawią? Konkurs - "Czyje cuda są cudowniejsze" rozwiązałby kłopot. Sprawca najcudowniejszych cudów zostałby ogłoszony 'Najprawdziwszym i Jedynym'.

Mogę zasiąść w jury.

środa, 28 maja 2008

Chojnice z lotu ptaka







wtorek, 27 maja 2008

Klawiatura


Gdzie można znaleźć tak groźne mikroby, jak E. cola czy Taphylococcus aureus? Na klamce do toalety? A może na desce klozetowej? Ależ nie! Drżyjcie wszyscy posiadacze klawiatur! Ze studium serwisu konsumenckiego Wnich wynika, że klawiatury są brudniejsze niż toalety i są siedliskiem dla milionów groźnych bakterii. Rekordowa przebadana klawiatura była pięciokrotnie brudniejsza od deski klozetowej. A badano nie byle gdzie, bo w londyńskich biurach.

poniedziałek, 26 maja 2008

Myszka

Mały gryzoń spotkany podczas nocnego powrotu do domu. Nie jest to żaden bóbr, czy stado koni, jak to się w niektórych miastach zdarzało, ale od czegoś trzeba zacząć. ;)

niedziela, 25 maja 2008

Zapomniałem

sobota, 24 maja 2008

Kłamca

Jeśli kłamca stwierdzi, że zawsze kłamie,
to jest kłamcą, czy nie?
Klasyczny paradoks.

Pamiętam, jak bardzo zainteresowany nim był wykładowca, który usłyszał, jak przedstawiłem w czasie przerwy "paradoks kłamcy" koledze w ławce. Jego zafascynowanie (wykładowcy, nie kolegi) było dla mnie o tyle dziwne, że jak już wspomniałem, jest to klasyka paradoksu, a on jest profesorem matematyki dyskretnej i logiki. W każdym bądź razie, dyskusja nabrała charakter ogólnostudencki.

Zastanawialiśmy się wspólnie nad możliwymi rozwiązaniami tego dylematu. Odpowiedzi padały różne, twierdzące i przeczące. Jedni twierdzili, że jest kłamcą i się do tego przyznał. Przeciwnicy tej teorii pytali natomiast, dlaczego w takim razie powiedział prawdę? A skoro to zrobił, to znaczy, że nie zawsze kłamie. Na to ci pierwsi odpowiadali - Ależ zawsze! Przecież właśnie skłamał, że zawsze kłamie...

I tak w kółko. Zapewne trwałoby to bez końca, gdyby profesor nie postanowił, że czas przeznaczony na przerwę już minął i pora kontynuować zajęcia. A że spór nadal trwał, tyle że po cichu i nieoficjalnie (za plecami psora), to już inna sprawa. ;)

Dzisiaj, przy okazji wspominania czasów studiów (nie pytajcie po co i dlaczego, bo sam nie wiem skąd mi się to wzięło), ponownie zacząłem się zastanawiać nad tą sprawą. I doszedłem do takiego oto wniosku:
Kłamca, który by zawsze kłamał nie powiedziałby nigdy prawdy. Osoba, która nie kłamie nie stwierdziłaby, że jest inaczej. Zatem sytuacja w której kłamca twierdzi, że zawsze kłamie nigdy by nie miała miejsca. A skoro czegoś nie ma i nie będzie, to nie ma sensu się nad tym głowić.
O! Taki mondry jeztem. :P

piątek, 23 maja 2008

W tramwaju


Autorska kompozycja Mateusza Buse z Chojnic.

czwartek, 22 maja 2008

Kolory

Spójrz na poniższe słowa i przeczytaj na głos KOLORY, nie słowa!

ŻÓŁTY NIEBIESKI POMARAŃCZOWY
BIAŁY CZERWONY ZIELONY
POMARAŃCZOWY ŻÓŁTY FIOLETOWY
ZIELONY NIEBIESKI BIAŁY
CZERWONY POMARAŃCZOWY ŻÓŁTY
FIOLETOWY BIAŁY ZIELONY

Właśnie w Twym mózgu zaszedł konflikt pomiędzy lewą a prawą półkulą. :)

środa, 21 maja 2008

SopCast

Mały, prosty i szalenie użyteczny programik.

Oficjalnym przeznaczeniem tego narzędzia jest możliwość nadawania i odbierania sygnału strumieniowego audio i video przez internet. Dzięki temu każdy może stworzyć swój internetowy kanał telewizyjny. Bez potrzeby posiadania wielkich środków pieniężnych, ekstra sprzętu, czy super szybkiego łącza internetowego.

Szybko się jednak okazało, że internauci znaleźli inne, znacznie użyteczniejsze zastosowanie dla tego softu. A mianowicie, zaczęli udostępniać przez niego nie własne (amatorskie) nagrania, lecz profesjonalne stacje telewizyjne (w całości lub tylko poszczególne audycje). Czyli krótko mówiąc - telewizja przez internet!

Efekt jest taki, że aby cieszyć się np. relacjami z imprez sportowych na żywo, nie trzeba zaopatrywać się w tuner telewizyjny. Oczywiście, nie ma co oczekiwać jakości HD, tym niemniej jakość otrzymywanego obrazu i dźwięku jest naprawdę zadowalająca.

Jeszcze do niedawna zastanawiałem się, gdzie i jak będę oglądał mecze 'Euro 2008'. Dzisiaj, po testach możliwości programu - finał LM (Man. Utd. górą!) - wiem, że SopCast wart jest zainteresowania.

wtorek, 20 maja 2008

Braki

Byłem przypadkowym świadkiem bardzo ciekawej wymiany zdań pomiędzy grupkami ludzi w wieku, kiedy to wypadają mleczne zęby, a kolegowanie się z płcią przeciwną to wstyd i obciach. Grupki były dwie - chłopięca i dziewczęca. Najwyraźniej musieli sobie podpaść, bo nie przebierali w słowach. Oto najciekawszy fragment:

Dziewczynka: "Masz krzywy ryj!"
Chłopiec: "A ty masz odstające uszy!"
Dziewczyna: "A ty nie masz zębów!"
Chłopiec: "A ty nie masz nawet cycków!"
Ten ostatni argument okazał się tak trafny i bolesny, że dziewczynki długo nie mogły znaleźć żadnej riposty. Stały tylko z szeroko otwartymi oczami i ustami. A chłopców rozpierała duma.

poniedziałek, 19 maja 2008

Stereogram Tetris

Coś dla prawdziwych twardzieli.
Tetris w wersji stereogramowej:

Dajcie znać, jak Wam poszło. :)

niedziela, 18 maja 2008

Robota

- Już dawno bym rzucił tę robotę, gdybym tylko miał gdzie iść!
- Dlaczego?
- Nawet na chwilę nie można sobie wyjść, czegoś załatwić. Bo to w centrum miasta jest i jak sobie wyjdę, to zaraz szef się od znajomych lub rodziny dowiaduje, że mnie nie ma i od razu dzwoni z zapytaniem, czemu mnie nie ma w pracy.

Od siebie tylko dodam, że jeśli ta osoba znajdzie sobie jednak coś innego, to ja bardzo chętnie zwolnione miejsce zajmę...

sobota, 17 maja 2008

Energy Drink

Ma znajoma (która prawdopodobnie to przeczyta) stwierdziła kiedyś w rozmowie o napojach energetycznych, że po pewnym napoju energetycznym to Ona śpi, ale za to inny stawia Ją błyskawicznie na nogi. Podzieliłem się wtedy moją obserwacją, że akurat te dwa wymienione napoje porównałem kiedyś ze sobą pod względem ich składu. I tak, jak przypuszczałem - różnice były minimalne i odnosiły się nie do składu, lecz do proporcji składników.

Co ciekawe, bliźniacze podobieństwo składu i smaku napojów energetycznych tyczy się każdego rodzaju towaru tego typu. Potwierdza to zestawienie marek energy drinków w jednym z czasopism. Różnice w ilości zastosowanych składników są naprawdę minimalne i wynikają raczej z firmowych patentów.

A może się mylę? Może odczuwana różnica w działaniu poszczególnych napojów rzeczywiście zależy od jednej dziesiątej (setnej) procenta proporcji? Może to wcale nie jest efekt placebo wywołany marką producenta?

piątek, 16 maja 2008

Surprise

Pod koniec lutego zapisałem się na listę chętnych do kupienia biletu na mecz 'Euro 2008'. Niestety, mimo telepatycznego wsparcia Hoko, nie zostałem wylosowany do grona szczęśliwców mogących wymarzony bilet zakupić. Ja się jednak tak szybko nie poddaję i jeśli nie wpuszcza się mnie gdzieś frontowymi drzwiami, to próbuję wejść oknem.

Efekt jest taki, że jeśli tylko mam okazję i możliwość wzięcia udziału w konkursie w którym nagrodą są bilety, to staram się pomóc losowi. (Skojarzenie ze znanym kawałem o facecie, który chciał wygrać w totka jest aż nadto logiczne, więc pominę go milczeniem.) Najczęściej konkursy polegają na wysyłaniu krótkich wiadomości tekstowych, zdarzyło mi się jednak również zapoznać się bliżej ze zdrapką konkursową. Przejdźmy już jednak do sedna sprawy.

Otrzymałem dzisiaj SMS o treści takiej oto:

"Gratulacje! NAGRODA w konkursie EURO w [tu nazwa czasopisma] jest Twoja! Wystarczy, że odpowiesz poprawnie na pytanie, które otrzymasz w kolejnym SMSie i NAGRODA jest Twoja!"
Czekałem więc cierpliwie. I się doczekałem:
"Czy reprezentacja Polski kiedykolwiek grała w Mistrzostwach Europy w piłce nożnej? Wyślij EURO.TAK lub EURO.NIE pod numer [...]"
Wysłałem więc: "EURO.NIE". Po chwili nadeszła odpowiedź:
"Gratulacje! Nagroda należy do Ciebie! Wyślij dane do przekazania nagrody pod numer [...]"
Po wysłaniu swych danych adresowych zostałem poinformowany, że:
"Nagroda zostanie niebawem dostarczona."
I wiecie co? Nie, żebym się nie cieszył, ale czułbym się chyba lepiej, gdybym wiedział, co jest tą wygraną przeze mnie nagrodą, bo w tym konkursie można było wygrać nie tylko bilety na 'Euro 2008', ale również różne gadgety, jak na przykład piłki, plecaki, termosy itp. (Znając moje szczęście przewiduję, że przyślą mi smycz do kluczy.)

Czeka mnie więc pocztowa niespodzianka. A im chudsza będzie paczka/koperta, tym lepiej. Wszak bilety nie potrzebują dużej przestrzeni. ;)

PS Czy Wam też się wydaje, że w pierwszym z cytowanych SMSów jest pewna nielogiczność?

czwartek, 15 maja 2008

Ogłoszenie drobne

Czas wolny.
Każdą ilość.
Kupię.

środa, 14 maja 2008

Puzzle


Osoby zainteresowane ułożeniem tych puzzli zapraszam do Chojnic.

wtorek, 13 maja 2008

Hero

Nie chciałbym być bohaterem.

Bycie bohaterem wymaga bowiem specyficznych warunków, potrzebna jest jakaś tragedia. Bohaterem zostaje się w chwili, której tak naprawdę nikt nie chciałby przeżywać. A co, jeśli by się okazało, że nie podołam próbie? Skąd mam wiedzieć, że w tym najważniejszym momencie zachowam się jak bohater, a nie jak najzwyklejszy w świecie tchórz?

Miałbym później do końca swych dni żyć ze świadomością, że miałem okazję (na przykład) uratować ludzkie życie, ale moja nieudolność sprawiła, że zamiast pomóc, to jeszcze zaszkodziłem? Nie mówiąc już o takich przypadkach, kiedy to prawdziwi bohaterowie wstydzą się tego, że nimi są.

I choć konformizm uważam za zło, jako takie, to jednak w tym przypadku wolę być zwykły, normalny...

poniedziałek, 12 maja 2008

Spadek

Zaiste, dziwne to uczucie, gdy otwiera się szafy zmarłego, patrzy się na dokładnie i starannie ułożone rzeczy. Wszystko wygląda tak, jakby ich właściciel miał zaraz wrócić do domu i z tego korzystać. Trzeba jednak decydować, co się jeszcze przyda, a co można wyrzucić...

Mnie przypadł w udziale antyk, który Dziadek zawsze miał przy sobie - automatyczny zegarek naręczny. Nie mam pojęcia, jaka jest jego wartość rynkowa. Nie obchodzi mnie to nawet. Dla mnie jest on bezcenny...

niedziela, 11 maja 2008

Kot który...

Razem z m. czytamy nową (w Polsce) serię powieści detektywistycznych. Dotychczas ukazały się cztery tomy w cotygodniowych odstępach. Nie będę silił się na oryginalność i nie będę wymyślał żadnych odkrywczych rzeczy na temat tych książek. Zamiast tego przytoczę tekst znajdujący się na tylnej stronie okładki pierwszego tomu.

Kot który... 30-tomowa seria klasycznych kryminałów autorstwa Lilian Jackson Brawn. Fascynująca lektura dla miłośników detektywistycznych zagadek, a także dla tych, którzy potrafią docenić głębokie studium kociej psychologii, tropem przestępcy podąża bowiem nie tylko Quilleran, lecz także (a może przede wszystkim?) niezwykły kot syjamski Kao K'o-Kung (dla przyjaciół Koko). Połączenie tych dwóch nieprzeciętnych osobowości, intelektu dziennikarza i intuicji Koko sprawia, że zbrodniarz nie ma szans... Obu nieustraszonym detektywom dzielnie kibicuje urocza kotka Yum Yum.

Czy tajemnice ponurych zbrodni rozwiązuje kot, posługując się kocim szóstym, a może i szesnastym zmysłem? Czy może wykrycie sprawców jest wyłącznie zasługą błyskotliwego i dociekliwego dziennikarza Jima Qwillerana?
Choć w powyższym opisie zawarto dość subiektywną opinię ("Fascynująca lektura"), trzeba przyznać, że całkiem trafnie opisuje, czym te książki są. A czyta się je naprawdę przyjemnie. Co prawda nie z wypiekami na twarzy i nie z zapartym tchem, ale sama forma narracji sprawia niemałą przyjemność podczas czytania.

Lektura lekka, łatwa i przyjemna.
Szczerze polecam.

sobota, 10 maja 2008

Upgrade

...ŚMIERĆ - UPGRADE ŻYCIA...
NEXT LEVEL

piątek, 9 maja 2008

Śpi

Widziałem dzisiaj Dziadka.
Śpi...

czwartek, 8 maja 2008

Spieszmy się...


Spieszmy się kochać ludzi,
Tak szybko odchodzą...

środa, 7 maja 2008

Nowenna


Tydzień temu Dziadek mój zamówił u szpitalnego kapelana intencję na Nowennę do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Dziadek trafił do szpitala, więc prosił o zdrowie. Dziś całą rodziną modliliśmy się za Dziadka w czasie tej Nowenny. O życie wieczne...

Uściskaj ode mnie Babcię i inne Aniołki, Dziadku!

wtorek, 6 maja 2008

T-shirt

- Fajną mam bluzkę?
- Całkiem niezła.
- Trzy dychy dałem za nią.
- W życiu bym nie dał 30 zł. za T-shirta.
- Ale to jest Diverse'a.
- Wiesz, ja nigdy nie oceniałem ubrań po tym, jakiej firmy są i ile kosztowały. Nie obchodzi mnie to, czy jakaś rzecz jest 'firmowa' czy nie.
- Mnie też nie.
- Ale trzy dychy za koszulkę dałeś.
- Bo inni na to patrzą.
Już chciałem zapytać: "To Ty jesteś przy innych sobą, czy tym, kim inny chcieliby byś był?", ale w porę ugryzłem się w język. Myślę, że do tego każdy sam powinien dojść...

poniedziałek, 5 maja 2008

Error

Czy tak jest zawsze, że jak się popełni jakiś błąd, to potem pociąga on za sobą kolejne błędy, aż w końcu powstanie cała ich lawina? Dopuściłem się w pracy pewnego, nazwijmy to - niedopatrzenia. Mogło mnie to wiele kosztować i to nie tylko pod względem finansowym... Błąd ten sprawił, że zacząłem znacznie uważniej zastanawiać się nad tym, co robię. Ale co ciekawe, zamiast być lepiej, było jeszcze gorzej! A im bardziej się starałem, tym gorsze efekty to przynosiło. O dziwo pozytywne wyniki zaczęły się pojawiać po tym, jak zdecydowałem, że nie ma co się wysilać. Zdałem się na rutynę i podświadomą automatyzację mych poczynań. I muszę przyznać, że pomogło! Od razu! Jaki z tego wniosek? Ano taki, że myślenie czasem nie tylko nie pomaga, ale wręcz przeszkadza!

niedziela, 4 maja 2008

CD Covers


Zgubiłeś pudełko na film DVD? A może młodsze rodzeństwo zniszczyło ci okładkę do gry? Albo po prostu chciałbyś, by Twoja kopia bezpieczeństwa płyty audio prezentowała się równie okazale, jak oryginał?

Jeśli na któreś z powyższych pytań padła z Twych ust odpowiedź twierdząca, koniecznie odwiedź serwis CDCOVERS.CC. Jest to zbiór okładek do najrozmaitszych płyt - muzyka, filmy, gry.

Wyszukujesz, ściągasz, drukujesz, wycinasz i masz. :)

sobota, 3 maja 2008

Kotek



KOTEK
--> KOmputer + TEKa --> KOmputer w kształcie i rozmiarze przypominającym dużą teczkę czyli TEKę.

Można więc zapomnieć o czymś takim, jak notebook czy inny laptop. Teraz komputer przenośny to 'kotek'. A przynajmniej mój, bo tak go m. nazwała. ;)

piątek, 2 maja 2008

Blogosfera

W magazynie NEXT (5/2008) w artykule traktującym o blogach i blogerach - "Zaistnieć w blogosferze", znaleźć można takie oto zestawienie.

15 rodzajów blogów,
które można znaleźć w sieci.


Blog - typowy dziennik internetowy, w którym główną treść stanowią teksty.

Fotoblog - blog zawierający zdjęcia z podpisami, przeważnie po jednym w każdym poście bloga.

Audioblog - blog z informacjami w formacie nagrania dźwiękowego, przeważnie podcastu.

Vlog - blog z postami w formie plików wideo.

Artlog - blog prezentujący dzieła sztuki.

Moblog - dziennik służący do publikacji informacji przesyłanych z urządzeń mobilnych za pomocą SMS-ów i MMS-ów.

Mikroblog - usługa pozwalająca na umieszczanie krótkich informacji, do 140 znaków, w oknie na zwykłym blogu. Uzywana przeważnie do informowania czytelników o tym, co się robi w danej chwili, np. Twitter i Blip.

Linklog - posty na takim blogu składają się z linków do polecanych przez autora stron WWW.

Splog - blog spamerski służący do sztucznego podbijania innych witryn w indeksie Google.

Comicsblog - blog z postaciami w formie rysunków komiksowych.

Group blog - blog pisany przez większą liczbę osób, np. blog korporacyjny czy partii politycznej.

Dark blog - blog niedostępny w publicznym internecie.

Flog - fałszywy blog nieistniejącej osoby, zazwyczaj tworzony w celach marketingowych.

Livelog - blog lub post aktualizowany na bieżąco w miarę postępujących wydarzeń, np. na konferencji czy podczas wydarzenia sportowego.

Phlog - blog założony na serwerze Gopher.
Tak sobie myślę, że jestem nieklasyfikowany. No chyba, że autorzy powyższej listy zapomnieli o czymś takim, jak "miszmaszlog". ;)

czwartek, 1 maja 2008

AP Boys

Pamiętacie Czerwoną Ładę i jej przebój
"Przeciwstawmy się"?

Nadeszła pora na coś lepszego!

Panie i Panowie!
Przed Państwem
AP BOYS!!!
"Teraz nie mam nic"