Kolorowanka
Z okazji Dnia Dziecka przygotowałem nie lada gratkę dla najmłodszych! Obrazek do pokolorowania.
A więc Dzieciaki - pisaki w dłoń i kolorować!
Uważajcie tylko, by rodzice nie zauważyli, że po monitorze malujecie.
PS Mi wyszło tak.
Z okazji Dnia Dziecka przygotowałem nie lada gratkę dla najmłodszych! Obrazek do pokolorowania.
A więc Dzieciaki - pisaki w dłoń i kolorować!
Uważajcie tylko, by rodzice nie zauważyli, że po monitorze malujecie.
PS Mi wyszło tak.
Autor:
Ramzel
5
x reakcje
Autor:
Ramzel
9
x reakcje
Czy ktoś potrafi logicznie mi wyjaśnić, jak to jest, że cuda zdarzają się nie tylko tak zwanym 'wierzącym' (jakby np. buddyści byli niewierzący)? W każdej religii, nie tylko w chrześcijańskiej, dzieją się czasem rzeczy nadprzyrodzone, niewyjaśnialne naukowo, cudowne.
Skoro religia chrześcijańska jest tą jedyną i prawdziwą, to jakim (nomen omen) cudem rzeczy niezwykłe dzieją się gdzie indziej?
Powołaniem chrześcijan jest głoszenie Ewangelii, by jak najwięcej osób poznało (i pokochało) Jezusa. Tylko 'kłopot' w tym, że ludzie, których wiara jest niejako potwierdzana cudami, jakoś nie bardzo chcą sobie Boga zmienić.
Czyżbyśmy mieli do czynienia z celowym podnoszeniem poziomu trudności powierzonego zadania, by nie było zbyt łatwo? A może zamiast prowadzenia świętej wojny pomiędzy wyznawcami trzeba wprowadzić na ring sprawców całego zamieszanie? Może oni się nami bawią? Konkurs - "Czyje cuda są cudowniejsze" rozwiązałby kłopot. Sprawca najcudowniejszych cudów zostałby ogłoszony 'Najprawdziwszym i Jedynym'.
Mogę zasiąść w jury.
Autor:
Ramzel
25
x reakcje

Gdzie można znaleźć tak groźne mikroby, jak E. cola czy Taphylococcus aureus? Na klamce do toalety? A może na desce klozetowej? Ależ nie! Drżyjcie wszyscy posiadacze klawiatur! Ze studium serwisu konsumenckiego Wnich wynika, że klawiatury są brudniejsze niż toalety i są siedliskiem dla milionów groźnych bakterii. Rekordowa przebadana klawiatura była pięciokrotnie brudniejsza od deski klozetowej. A badano nie byle gdzie, bo w londyńskich biurach.
Autor:
Ramzel
8
x reakcje
Mały gryzoń spotkany podczas nocnego powrotu do domu. Nie jest to żaden bóbr, czy stado koni, jak to się w niektórych miastach zdarzało, ale od czegoś trzeba zacząć. ;)
Autor:
Ramzel
6
x reakcje
Jeśli kłamca stwierdzi, że zawsze kłamie,Klasyczny paradoks.
to jest kłamcą, czy nie?
Kłamca, który by zawsze kłamał nie powiedziałby nigdy prawdy. Osoba, która nie kłamie nie stwierdziłaby, że jest inaczej. Zatem sytuacja w której kłamca twierdzi, że zawsze kłamie nigdy by nie miała miejsca. A skoro czegoś nie ma i nie będzie, to nie ma sensu się nad tym głowić.O! Taki mondry jeztem. :P
Autor:
Ramzel
9
x reakcje
Autor:
Ramzel
6
x reakcje
Mały, prosty i szalenie użyteczny programik.
Oficjalnym przeznaczeniem tego narzędzia jest możliwość nadawania i odbierania sygnału strumieniowego audio i video przez internet. Dzięki temu każdy może stworzyć swój internetowy kanał telewizyjny. Bez potrzeby posiadania wielkich środków pieniężnych, ekstra sprzętu, czy super szybkiego łącza internetowego.
Szybko się jednak okazało, że internauci znaleźli inne, znacznie użyteczniejsze zastosowanie dla tego softu. A mianowicie, zaczęli udostępniać przez niego nie własne (amatorskie) nagrania, lecz profesjonalne stacje telewizyjne (w całości lub tylko poszczególne audycje). Czyli krótko mówiąc - telewizja przez internet!
Efekt jest taki, że aby cieszyć się np. relacjami z imprez sportowych na żywo, nie trzeba zaopatrywać się w tuner telewizyjny. Oczywiście, nie ma co oczekiwać jakości HD, tym niemniej jakość otrzymywanego obrazu i dźwięku jest naprawdę zadowalająca.
Jeszcze do niedawna zastanawiałem się, gdzie i jak będę oglądał mecze 'Euro 2008'. Dzisiaj, po testach możliwości programu - finał LM (Man. Utd. górą!) - wiem, że SopCast wart jest zainteresowania.
Autor:
Ramzel
16
x reakcje
Byłem przypadkowym świadkiem bardzo ciekawej wymiany zdań pomiędzy grupkami ludzi w wieku, kiedy to wypadają mleczne zęby, a kolegowanie się z płcią przeciwną to wstyd i obciach. Grupki były dwie - chłopięca i dziewczęca. Najwyraźniej musieli sobie podpaść, bo nie przebierali w słowach. Oto najciekawszy fragment:
Dziewczynka: "Masz krzywy ryj!"Ten ostatni argument okazał się tak trafny i bolesny, że dziewczynki długo nie mogły znaleźć żadnej riposty. Stały tylko z szeroko otwartymi oczami i ustami. A chłopców rozpierała duma.
Chłopiec: "A ty masz odstające uszy!"
Dziewczyna: "A ty nie masz zębów!"
Chłopiec: "A ty nie masz nawet cycków!"
Autor:
Ramzel
32
x reakcje
- Już dawno bym rzucił tę robotę, gdybym tylko miał gdzie iść!
- Dlaczego?
- Nawet na chwilę nie można sobie wyjść, czegoś załatwić. Bo to w centrum miasta jest i jak sobie wyjdę, to zaraz szef się od znajomych lub rodziny dowiaduje, że mnie nie ma i od razu dzwoni z zapytaniem, czemu mnie nie ma w pracy.
Autor:
Ramzel
4
x reakcje
Ma znajoma (która prawdopodobnie to przeczyta) stwierdziła kiedyś w rozmowie o napojach energetycznych, że po pewnym napoju energetycznym to Ona śpi, ale za to inny stawia Ją błyskawicznie na nogi. Podzieliłem się wtedy moją obserwacją, że akurat te dwa wymienione napoje porównałem kiedyś ze sobą pod względem ich składu. I tak, jak przypuszczałem - różnice były minimalne i odnosiły się nie do składu, lecz do proporcji składników.
Co ciekawe, bliźniacze podobieństwo składu i smaku napojów energetycznych tyczy się każdego rodzaju towaru tego typu. Potwierdza to zestawienie marek energy drinków w jednym z czasopism. Różnice w ilości zastosowanych składników są naprawdę minimalne i wynikają raczej z firmowych patentów.
A może się mylę? Może odczuwana różnica w działaniu poszczególnych napojów rzeczywiście zależy od jednej dziesiątej (setnej) procenta proporcji? Może to wcale nie jest efekt placebo wywołany marką producenta?
Autor:
Ramzel
5
x reakcje
Pod koniec lutego zapisałem się na listę chętnych do kupienia biletu na mecz 'Euro 2008'. Niestety, mimo telepatycznego wsparcia Hoko, nie zostałem wylosowany do grona szczęśliwców mogących wymarzony bilet zakupić. Ja się jednak tak szybko nie poddaję i jeśli nie wpuszcza się mnie gdzieś frontowymi drzwiami, to próbuję wejść oknem.
Efekt jest taki, że jeśli tylko mam okazję i możliwość wzięcia udziału w konkursie w którym nagrodą są bilety, to staram się pomóc losowi. (Skojarzenie ze znanym kawałem o facecie, który chciał wygrać w totka jest aż nadto logiczne, więc pominę go milczeniem.) Najczęściej konkursy polegają na wysyłaniu krótkich wiadomości tekstowych, zdarzyło mi się jednak również zapoznać się bliżej ze zdrapką konkursową. Przejdźmy już jednak do sedna sprawy.
Otrzymałem dzisiaj SMS o treści takiej oto:
"Gratulacje! NAGRODA w konkursie EURO w [tu nazwa czasopisma] jest Twoja! Wystarczy, że odpowiesz poprawnie na pytanie, które otrzymasz w kolejnym SMSie i NAGRODA jest Twoja!"Czekałem więc cierpliwie. I się doczekałem:
"Czy reprezentacja Polski kiedykolwiek grała w Mistrzostwach Europy w piłce nożnej? Wyślij EURO.TAK lub EURO.NIE pod numer [...]"Wysłałem więc: "EURO.NIE". Po chwili nadeszła odpowiedź:
"Gratulacje! Nagroda należy do Ciebie! Wyślij dane do przekazania nagrody pod numer [...]"Po wysłaniu swych danych adresowych zostałem poinformowany, że:
"Nagroda zostanie niebawem dostarczona."I wiecie co? Nie, żebym się nie cieszył, ale czułbym się chyba lepiej, gdybym wiedział, co jest tą wygraną przeze mnie nagrodą, bo w tym konkursie można było wygrać nie tylko bilety na 'Euro 2008', ale również różne gadgety, jak na przykład piłki, plecaki, termosy itp. (Znając moje szczęście przewiduję, że przyślą mi smycz do kluczy.)
Autor:
Ramzel
3
x reakcje
Nie chciałbym być bohaterem.
Bycie bohaterem wymaga bowiem specyficznych warunków, potrzebna jest jakaś tragedia. Bohaterem zostaje się w chwili, której tak naprawdę nikt nie chciałby przeżywać. A co, jeśli by się okazało, że nie podołam próbie? Skąd mam wiedzieć, że w tym najważniejszym momencie zachowam się jak bohater, a nie jak najzwyklejszy w świecie tchórz?
Miałbym później do końca swych dni żyć ze świadomością, że miałem okazję (na przykład) uratować ludzkie życie, ale moja nieudolność sprawiła, że zamiast pomóc, to jeszcze zaszkodziłem? Nie mówiąc już o takich przypadkach, kiedy to prawdziwi bohaterowie wstydzą się tego, że nimi są.
I choć konformizm uważam za zło, jako takie, to jednak w tym przypadku wolę być zwykły, normalny...
Autor:
Ramzel
2
x reakcje
Zaiste, dziwne to uczucie, gdy otwiera się szafy zmarłego, patrzy się na dokładnie i starannie ułożone rzeczy. Wszystko wygląda tak, jakby ich właściciel miał zaraz wrócić do domu i z tego korzystać. Trzeba jednak decydować, co się jeszcze przyda, a co można wyrzucić...
Mnie przypadł w udziale antyk, który Dziadek zawsze miał przy sobie - automatyczny zegarek naręczny. Nie mam pojęcia, jaka jest jego wartość rynkowa. Nie obchodzi mnie to nawet. Dla mnie jest on bezcenny...
Autor:
Ramzel
2
x reakcje
Razem z m. czytamy nową (w Polsce) serię powieści detektywistycznych. Dotychczas ukazały się cztery tomy w cotygodniowych odstępach. Nie będę silił się na oryginalność i nie będę wymyślał żadnych odkrywczych rzeczy na temat tych książek. Zamiast tego przytoczę tekst znajdujący się na tylnej stronie okładki pierwszego tomu.
Kot który... 30-tomowa seria klasycznych kryminałów autorstwa Lilian Jackson Brawn. Fascynująca lektura dla miłośników detektywistycznych zagadek, a także dla tych, którzy potrafią docenić głębokie studium kociej psychologii, tropem przestępcy podąża bowiem nie tylko Quilleran, lecz także (a może przede wszystkim?) niezwykły kot syjamski Kao K'o-Kung (dla przyjaciół Koko). Połączenie tych dwóch nieprzeciętnych osobowości, intelektu dziennikarza i intuicji Koko sprawia, że zbrodniarz nie ma szans... Obu nieustraszonym detektywom dzielnie kibicuje urocza kotka Yum Yum.Choć w powyższym opisie zawarto dość subiektywną opinię ("Fascynująca lektura"), trzeba przyznać, że całkiem trafnie opisuje, czym te książki są. A czyta się je naprawdę przyjemnie. Co prawda nie z wypiekami na twarzy i nie z zapartym tchem, ale sama forma narracji sprawia niemałą przyjemność podczas czytania.
Czy tajemnice ponurych zbrodni rozwiązuje kot, posługując się kocim szóstym, a może i szesnastym zmysłem? Czy może wykrycie sprawców jest wyłącznie zasługą błyskotliwego i dociekliwego dziennikarza Jima Qwillerana?
Autor:
Ramzel
2
x reakcje

Tydzień temu Dziadek mój zamówił u szpitalnego kapelana intencję na Nowennę do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Dziadek trafił do szpitala, więc prosił o zdrowie. Dziś całą rodziną modliliśmy się za Dziadka w czasie tej Nowenny. O życie wieczne...
Uściskaj ode mnie Babcię i inne Aniołki, Dziadku!
Autor:
Ramzel
4
x reakcje
- Fajną mam bluzkę?
Już chciałem zapytać: "To Ty jesteś przy innych sobą, czy tym, kim inny chcieliby byś był?", ale w porę ugryzłem się w język. Myślę, że do tego każdy sam powinien dojść...
- Całkiem niezła.
- Trzy dychy dałem za nią.
- W życiu bym nie dał 30 zł. za T-shirta.
- Ale to jest Diverse'a.
- Wiesz, ja nigdy nie oceniałem ubrań po tym, jakiej firmy są i ile kosztowały. Nie obchodzi mnie to, czy jakaś rzecz jest 'firmowa' czy nie.
- Mnie też nie.
- Ale trzy dychy za koszulkę dałeś.
- Bo inni na to patrzą.
Autor:
Ramzel
4
x reakcje
Czy tak jest zawsze, że jak się popełni jakiś błąd, to potem pociąga on za sobą kolejne błędy, aż w końcu powstanie cała ich lawina? Dopuściłem się w pracy pewnego, nazwijmy to - niedopatrzenia. Mogło mnie to wiele kosztować i to nie tylko pod względem finansowym... Błąd ten sprawił, że zacząłem znacznie uważniej zastanawiać się nad tym, co robię. Ale co ciekawe, zamiast być lepiej, było jeszcze gorzej! A im bardziej się starałem, tym gorsze efekty to przynosiło. O dziwo pozytywne wyniki zaczęły się pojawiać po tym, jak zdecydowałem, że nie ma co się wysilać. Zdałem się na rutynę i podświadomą automatyzację mych poczynań. I muszę przyznać, że pomogło! Od razu! Jaki z tego wniosek? Ano taki, że myślenie czasem nie tylko nie pomaga, ale wręcz przeszkadza!
Autor:
Ramzel
5
x reakcje

Zgubiłeś pudełko na film DVD? A może młodsze rodzeństwo zniszczyło ci okładkę do gry? Albo po prostu chciałbyś, by Twoja kopia bezpieczeństwa płyty audio prezentowała się równie okazale, jak oryginał?
Jeśli na któreś z powyższych pytań padła z Twych ust odpowiedź twierdząca, koniecznie odwiedź serwis CDCOVERS.CC. Jest to zbiór okładek do najrozmaitszych płyt - muzyka, filmy, gry.
Wyszukujesz, ściągasz, drukujesz, wycinasz i masz. :)
Autor:
Ramzel
2
x reakcje
Autor:
Ramzel
3
x reakcje
W magazynie NEXT (5/2008) w artykule traktującym o blogach i blogerach - "Zaistnieć w blogosferze", znaleźć można takie oto zestawienie.
Tak sobie myślę, że jestem nieklasyfikowany. No chyba, że autorzy powyższej listy zapomnieli o czymś takim, jak "miszmaszlog". ;)15 rodzajów blogów,
które można znaleźć w sieci.
Blog - typowy dziennik internetowy, w którym główną treść stanowią teksty.
Fotoblog - blog zawierający zdjęcia z podpisami, przeważnie po jednym w każdym poście bloga.
Audioblog - blog z informacjami w formacie nagrania dźwiękowego, przeważnie podcastu.
Vlog - blog z postami w formie plików wideo.
Artlog - blog prezentujący dzieła sztuki.
Moblog - dziennik służący do publikacji informacji przesyłanych z urządzeń mobilnych za pomocą SMS-ów i MMS-ów.
Mikroblog - usługa pozwalająca na umieszczanie krótkich informacji, do 140 znaków, w oknie na zwykłym blogu. Uzywana przeważnie do informowania czytelników o tym, co się robi w danej chwili, np. Twitter i Blip.
Linklog - posty na takim blogu składają się z linków do polecanych przez autora stron WWW.
Splog - blog spamerski służący do sztucznego podbijania innych witryn w indeksie Google.
Comicsblog - blog z postaciami w formie rysunków komiksowych.
Group blog - blog pisany przez większą liczbę osób, np. blog korporacyjny czy partii politycznej.
Dark blog - blog niedostępny w publicznym internecie.
Flog - fałszywy blog nieistniejącej osoby, zazwyczaj tworzony w celach marketingowych.
Livelog - blog lub post aktualizowany na bieżąco w miarę postępujących wydarzeń, np. na konferencji czy podczas wydarzenia sportowego.
Phlog - blog założony na serwerze Gopher.
Autor:
Ramzel
2
x reakcje
Autor:
Ramzel
1 x reakcje