sobota, 11 październik 2008

Dź(w)ięki Bogu


Wybrałem się dzisiaj na koncert. Zanim na niego trafiłem wiedziałem tylko kiedy i gdzie się odbędzie. I oczywiście z racji hasła koncertu, domyślałem się o czym będzie. Na miejscu okazało się, że imprezę zorganizowali Baptyści, jedna z wokalistek należy do Kościoła Zielonoświątkowego, a wśród publiczności obecnych było wielu katolików (w tym kilku księży). Zrobiło się więc z tego nieformalne spotkanie ekumeniczne. ;)

A sam koncert? Zespoły grały bardzo dobrze. Śpiewały chyba też. To chyba, to dlatego, że akustyk się nie popisał (delikatnie to ujmując) i tekstu praktycznie nie było słychać. Przynajmniej nie tak, by dało się zrozumieć słowa, o wyłapaniu treści już nie wspominając. Gdy od czasu do czasu, jakimś dziwnym zrządzeniem losu można było skupić się na tekście, udało mi się wyłapać kilka błędów logicznych. ;P

Nie znaczy to oczywiście, że czas poświęcony na koncert został zmarnowany, wręcz przeciwnie. Wspominam go bardzo miło. Wszak w takim towarzystwie, w jakim spędziłem te kilkadziesiąt minut, nie mogło być inaczej. :D

1 x reakcje:

greendolls pisze...

Dziękuje.
Zawsze hm miałam problem ?
zapominam ? o przecinkach .

Wybierając się na koncert
jakoś na niego nie dotarłam .

Prześlij komentarz