czwartek, 25 wrzesień 2008

Regulamin

Czytanie regulaminów konkursowych to zwykle nieco nudna, choć czasem pouczająca lektura. Tym razem jednak zapoznanie się z regulaminem akcji 'Zostań testerem' okazało się być nie lada przeżyciem. Już w jednym z pierwszych rozdziałów pojawiło się coś, co sprawiło, że z niedowierzania i dla pewności - przeczytałem felerny fragment kilka razy.

Sprawa była na tyle poważna, że pojawiło się niebezpieczeństwo podejrzenia o popełnienie przestępstwa, polegającego na wprowadzeniu Czytelników w błąd. Okazuje się bowiem, że na liście nagród za udział w akcji, czyli w spisie urządzeń do testowania, nie ma informacji o słuchawkach Microsoft LifeChat LX-3000! Jest tam co prawda sprzęt o podanej nazwie, ale opisany jest on jako kamera internetowa...

I nawet fragment jednego z dalszych punktów regulaminu: "Redakcja zastrzega sobie prawo do wysłania Uczestnikom innego Urządzenia, niż podany w SMS-ie zgłoszeniowym", nie dawał zbyt wielkiej nadziei, że istnieje jakaś szansa na otrzymanie zadeklarowanego przedmiotu. Powyższy cytat tyczy się przecież tego, że może się okazać, iż tester otrzyma inny towar niż zamówiony, ale nadal będzie to produkt wymieniony w spisie nagród.

Ciężko by było na taką sytuację nie zareagować. Wysłałem więc do redakcji maila z prośbą o wyjaśnienie całej sytuacji. Odpowiedź nadeszła błyskawicznie, a zawierała informację, która była najbardziej prawdopodobna - "W regulaminie musiał wkraść nam się błąd". Wydaje się więc, że nie ma się czym martwić, tylko czekać na kuriera, który dostarczy zamówiony towar. Ale czy na pewno?

Na sprawach prawnych to ja się nie znam, mam jednak pewne wątpliwości. Czy wykryty błąd w regulaminie nie musi zostać poprawiony (dotychczas tego nie uczyniono)? A jeśli już regulamin uległby zmianie, to wszelkie dotychczasowe postępowanie wg błędnego regulaminu traci ważność? Zatem rekrutację testerów trzeba by przeprowadzić od nowa? Mam nadzieję, że moje obawy są nieuzasadnione.

Ale z drugiej strony, czy organizator ma prawo przysłać mi nagrodę, która formalnie nie znajduje się na liście nagród?

6 x reakcje:

hadaszyszek pisze...

Jak Ci nie prześlą tego, to Ci przyślą co innego. Też to miałem, dużo razy. Jak jeszcze byłem małym brzdącem (no dobra, w wieku mojego brata, gdzieś 10 lat temu) bardzo kibicowałem takiemu klubowi Manchester United(i nadal kibicuję), co ostatnio LM wygrał. 10 lat temu także wygrał Ligę Mistrzów,więc być może dlatego zacząłem mu kibicować. (fenomenalny Beckham) Ale do rzeczy. W związku z tym, że ManU było mym ulubionym klubem wysłałem listowo z takiej jednej gazetki odpowiedź na pytanie konkursowe o sporcie. Nagrodą była koszulka. Było kilka tych pytań, każda dotycząca innego klubu. Na tę odpowiedź, którą się wybrało z pytania (np. FC Barcelona, Real Madryt) dostawało się koszulkę klubu, jeżeli nas wylosują z tą poprawną odpowiedzią. Wysłałem oczywiście na Manchester United. Koszulka przyszła, owszem... z FC Barcelony i to Rivalda. A tak chciałem Beckhama, ech... no trudno, lepsze to niż nic. :)

Więc jeżeli Ci jednego nie przyślą, przyślą Ci drugie. A jak nie, to muszą wyjątkowo niezwykłymi świniami być ;P

Ramzel pisze...

Z konwersacji mailowej z redakcją wynika, że nie mam się czym martwić, bo dostanę to, co chciałem - słuchawki. Oby... Bo naprawdę przez moment nie wiedziałem co o tym sądzić.

Swoją drogą ciekawe, że w tak dużej firmie nie znalazł się nikt, kto by opisany błąd wychwycił. Zwłaszcza, że regulamin to przecież szalenie ważna sprawa.

pajeczaki pisze...

jesli jakis punkt regulaminu budzi moj niepokoj, to zwykle rezygnuje z brania udzialu.. nie wiem czy slusznie, ale jestem leniem i nie chce mi sie wyjasniac :]

Ramzel pisze...

Ja zagrałem w ciemno, czyli najpierw wygrałem, a następnie zacząłem regulamin czytać. :D

Bati pisze...

A kto by tam to czytał...

Ramzel pisze...

Każdy, kto chce wiedzieć w co wdepnął, lub zamierza wdepnąć. To po prostu wypada wiedzieć.

Prześlij komentarz