środa, 20 maj 2009

Nie odpowiem?


Trafiłem w Internecie na bardzo interesującą ankietę. Mniejsza o to, czego ona dotyczyła. Generalnie była to ankieta, jakich wiele - wypełniający wybierał jedną, bądź też kilka odpowiedzi z proponowanych. Czyli standard. Poza jednym wyjątkiem, który uświadomił mi, że logika autora tej ankiety i moja z pewnością nigdy się nie spotkają, gdyż chadzają zupełnie innymi ścieżkami.

Chodzi o to, że w kilku pytaniach jedna z możliwych opcji do wyboru brzmiała: "Nie odpowiem na to pytanie". Sęk w tym, że wybierając ten właśnie wariant, przeczę samemu sobie. Zaznaczam przecież w ten sposób 'odpowiedź' w której stwierdzam, że 'nie odpowiem'...

Kłopot polega na tym, że nawet łagodniejsza forma odpowiedzi: "Nie chcę odpowiadać na to pytanie" nie załatwi sprawy. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej ją komplikuje, gdyż w ten sposób ankieter niejako wymusza na ankietowanym zrobienie czegoś, na co ten nie ma ochoty.

Istnieje co prawda również możliwość zamieszczenia w instrukcji ankiety informację, że jeśli wypełniający ją nie chce odpowiadać na któreś z zamieszczonych w niej pytań, to po prostu niech tego nie robi, pozostawiając wszystkie pola niewypełnione. Niestety, takie rozwiązanie jest tylko pozornie prawidłowe. Przecież w takim przypadku brak odpowiedzi jest również odpowiedzią.

Pojawia się więc pytanie, czy istnieje w ogóle możliwość nie odpowiedzenia na pytanie w wypełnianej ankiecie?

wtorek, 19 maj 2009

Dzień i noc


Słowa mogą ranić.

Ale czy mogą też nocnić?

poniedziałek, 18 maj 2009

Ekspresowo


Wybrałem się do supermarketu. Z całego oferowanego przez sklep asortymentu wybrałem jeden produkt. Wybrałem się więc do kasy "ekspresowej", czyli takiej do której powinni udawać się klienci z nie więcej niż dziesięcioma produktami. Ponieważ spełniałem ten warunek, ucieszyłem się, że będę szybko i sprawnie obsłużony, co pozwoli mi na równie szybki powrót do domu (by cieszyć się zakupionym towarem). Moja nadzieja na szybkie opuszczenie sklepu była tym większa, że do pozostałych kas kolejki były równie długie, a ludzie w nich stojący posiadali pełne kosze zakupów.

Szybko jednak mój entuzjazm uciekł gdzieś daleko, gdy dało się zauważyć pewną nieprawidłowość. Otóż pozostałe - nieekspresowe kolejki zdawały się poruszać znacznie szybciej niż ekspresowe... Państwo przede mną z pewnością tego nie dostrzegli, byli zbyt pochłonięci patrzeniem sobie w oczy (między innymi, gdyż nie była to ich jedyna łącząca ich czynność). Natomiast pan stojący za mną też z pewnością niewiele widział, poza książką, której lektura całkowicie go pochłonęła.

Po jakimś czasie (dłuuuugim) już cała nasza kolejka wiedziała, że "coś jest nie tak", a pani z przodu dawała temu głośny wyraz. Okazało się, że nawalił system odpowiedzialny za transakcje realizowane przy pomocy kart płatniczych. Oczywiście tylko w tej jednej kasie. Co jeszcze bardziej oczywiste - kasjerka w ogóle nie pomyślała o tym, by pozostałych klientów denerwujących się w kolejce przeprosić i skierować do innych kolejek. Klienci którym przytrafił się ten kłopot też nie wpadli na pomysł, by udać się do jednego z trzech znajdujących się w markecie bankomatów, by tam wypłacić pieniądze i zapłacić za zakupy gotówką. Najgorsze i najdziwniejsze jednak jest to, że nikt z kolejki nie wykazał się mądrością i nie skierował się do innej kasy.

Czyżby supermarkety ogłupiały powszechnie?

niedziela, 17 maj 2009

Wirtualna Miłość



Mam jakieś niebywałe szczęście na poznawanie ludzi, którzy znają wiele ciekawej, niebanalnej muzyki. Postanowiłem się podzielić tymi "odkryciami". Na pierwszy ogień Tymon & The Transistors z utworem Wirtualna Miłość.

sobota, 16 maj 2009

Kilka słów


Pozwól, że szepnę Ci na ucho kilka słów...

piątek, 15 maj 2009

Grow Cube


Zadaniem gracza, który podejmuje się podjąć wezwanie, jakie stawiają przed nim twórcy "Grow Cube" jest układanie na kostce dostępnych elementów w takiej kolejności, by plansza, która na początku wygląda tak, jak przedstawiono powyżej, wyglądała tak, jak zilustrowano poniżej.


Niech nikogo nie przestraszy fakt, że mamy tu do czynienie z permutacją bez powtórzeń zbioru składającego się z dziesięciu elementów, czyli możliwości jest 10!, co daje wynik 3628800. Jest to co prawda dość pokaźna liczba, ale wraz z dokładną obserwacją i analizą skutków podejmowanych decyzji, suma możliwości ulegnie znacznemu zmniejszeniu. A satysfakcja, jaką daje odnalezienie właściwej kolejności w pełni rekompensuje czas poświęcony na główkowanie.

Polecam!

czwartek, 14 maj 2009

FPPman



Jeśli tak dzieje się z graczami lubującymi się w grach FPP, to znaczy, że mogę się spodziewać niebawem takiej sytuacji, gdy całą widoczną wokół mnie przestrzeń będę przeczesywał palcem w poszukiwaniu interaktywnych miejsc i przedmiotów, po czym odsłucham tego, co sam sobie opowiem na ich temat, a co ciekawsze przedmioty będę chował do inwentarza. Strach się bać. Ale widocznie taki już los fanów przygodówek z interfejsem point'n'click...